Nakład pierwszego dropu będzie naprawdę mały. Nie dlatego, że chcę robić z tego sztuczną „limitkę”, tylko dlatego, że na ten moment większość rzeczy przechodzi przez jedną parę rąk.
Każda koszulka to przygotowanie, sitodruk, suszenie, kontrola, poprawki i dopracowanie kroju. Przy jednej osobie pchającej cały projekt dalej po prostu nie da się zrobić wiele sztuk naraz bez utraty tego, o co mi chodziło od początku.
Dlatego pierwszy drop będzie krótki, konkretny i ograniczony.
Na razie jeden ratownik, dużo roboty i trochę za mało godzin w dobie.
Stay safe.